Sytuacja wyjściowa – zaległości z matematyki rosły szybciej niż postępy
Rodzice Mai zgłosili się do nas, gdy zaległości z matematyki zaczęły przekładać się na oceny.
Córka nie unikała nauki, ale materiał narastał szybciej, niż udawało się go nadrobić, a każdy kolejny dział opierał się na tym, czego jeszcze nie opanowała.
Przebieg współpracy – plan i materiały
Do pracy przydzieliliśmy Grzegorza – nauczyciela łączącego nadrabianie zaległości z bieżącym materiałem.
Plan obejmował:
- Diagnozę zaległości i ustalenie kolejności nadrabiania,
- Pracę na dwóch torach – zaległości i bieżący materiał,
- Konkretne, treściwe lekcje bez przestojów,
- Zadania utrwalające po każdym temacie,
- Bezstresową atmosferę zajęć.
Jak wyglądała nauka w praktyce?
- Ustalenie priorytetów – najpierw działy, na których opiera się bieżący materiał.
- Dwa tory jednocześnie – nadrabianie w tle, bez odpuszczania szkoły.
- Konkretne lekcje – bez rozwlekania i powtarzania tego, co już opanowane.
- Brak presji – dzięki czemu nauka nie kojarzyła się ze stresem.
Efekty po kilku miesiącach współpracy
📌 Szybko nadrobione zaległości
📌 Oceny z matematyki wyraźnie w górę
📌 Zadowolenie z zajęć i chęć do dalszej pracy
Co zadziałało najlepiej?
- Ustalenie kolejności nadrabiania zaległości
- Praca na dwóch torach jednocześnie
- Konkretne i ciekawe lekcje bez przestojów
- Bezstresowa atmosfera
Teraz – bieżący materiał
Pracujemy na bieżącym materiale i utrwalamy nadrobione wcześniej działy.
📩 Zaległości z matematyki rosną szybciej, niż udaje się je nadrobić?

